Data publikacji: 17.07.2021
Z Borku Wielkopolskiego wyruszyliśmy przy dobrej pogodzie lecz w okolicach Brodnicy rozpoczął się mały "koniec świata". Deszcz padał bardzo mocno. Wydawało się, że autokar płynie rzeką, a nie jedzie pod drodze. Staliśmy w korku ze względu na powalone drzewa i z tego powodu rejs statkiem po Kanale Elbląskim stał pod znakiem zapytania. Wszystko jednak potoczyło się dobrze. Pogoda uległa poprawie, statek na nas poczekał i zaplanowany rejs doszedł do skutku. Był to rejs czterech pochylni od Pochylni Buczyniec do Pochylni Jelenie. Piękne widoki, wspaniałe wrażenia. Rejs trwał 2 godziny i 40 minut. Po rejsie jeszcze ok. 200 kilometrów do Władysławowa i....znowu korek na S7 ze względu na wypadek. Do Ośrodka Baltic Sport dotarliśmy ok. 19.45. Kolacja i rozlokowanie w pokojach. Na zakończenie dnia powitanie z Bałtykiem i ...spanko. Oczywiście dla większości kolonistów zasypianie trwało długo. Wielu się budziło, gdy inni dopiero zasypiali.
/-/Władysław Hałas